Cepry stołują się w Zakopanem

W Zakopanem nawet w połowie września są tłumy ceprów (turystów). No cóż, my też byliśmy. Korki na drogach, brak wolnych miejsc parkingowych, morze ludzi na Krupówkach. Ceny parkingów (25 zł za dzień) i pokoi kosmiczne. A jak już się przyjechało, obeszło do Morskiego Oka (na nogach, nie na pokładzie bryczki, na której o 11 rano … Czytaj dalej Cepry stołują się w Zakopanem

Reklamy

W greckim raju

Sierpień w tym roku uciekł mi szybciej, niż wypowiada się słowo "urlop". Jednak zapamiętam ten czas jako piękny, gorący i pełen przepięknych wspomnień. Mieliśmy z M. nieco inne plany wakacyjne, ale ostatecznie wylądowaliśmy na wyspie Zakynthos. Nie żałujemy takiego obrotu sprawy, ponieważ spędziliśmy tam cudowny czas, odwiedziliśmy fascynujące miejsca i wróciliśmy zrozpaczeni, że wyjazd dobiegł … Czytaj dalej W greckim raju

Ahoj!

Wakacje trwają, więc warto się wybrać do sąsiada na smaczne jedzenie i piwo. Tak zrobiliśmy! Spakowaliśmy bagaże i wyskoczyliśmy na kilka dni do Pragi 🙂 Zapraszam na tradycyjną fotorelację z wyprawy. Odbyła się ona najpopularniejszymi szlakami turystycznymi, jednak mimo ogromnego zatłoczenia, jesteśmy zadowoleni. Praga zachwyciła nas swoją architekturą, dbałością o schludność i reprezentacyjność pięknych kamienic, … Czytaj dalej Ahoj!

Moje małe, weneckie wakacje

Moi Drodzy, świat się sam nie odkryje! A mity same się nie obalą. Ostatnie kilka dni spędziłam w Wenecji sprawdzając prawdziwość mitu o niesamowitym smrodzie w tym zakątku świata. Po kilku dniach badań i eksperymentów stwierdzam, biorąc pełną odpowiedzialność za swoje słowa, w Wenecji podczas mojego pobytu nie śmierdziało. Pogoda była przepiękna, upał jak w … Czytaj dalej Moje małe, weneckie wakacje

Rusz głową… cz.3

Ślub i wesele to setki decyzji, których trzeba dokonać. Ich wielość może niekiedy przytłaczać, wiele wyborów będzie nas dodatkowo kosztować, a inne zupełnie niepotrzebnie nadwyrężą budżet. Oto moja lista: Samochód weselny Syrenki, Warszawy i Trabanty przeżywają drugą młodość. Pamiętajmy jednak o tym, że przeważnie nie są one wyposażone w klimatyzację. Pamiętam ślub, na którym Pan … Czytaj dalej Rusz głową… cz.3

Londyn z innej perspektywy

Zmęczeni fizycznie, wypoczęci duchowo i umysłowo, wróciliśmy ze słonecznego Londynu. Spędziliśmy tam dużo czasu, jak przystało na typowych turystów, czyli: zwiedzając British Museum, The National Gallery, Oxford Street, Big Bena i inne popularne atrakcje. Jednak postanowiliśmy nie dać się porwać fanatycznemu zwiedzaniu i poznać Londyn z nieco innej strony. Zapraszam do naszej mini fotorelacji 🙂 … Czytaj dalej Londyn z innej perspektywy

Share Week 2017 – podziękowanie dla Blogerów

Do społeczności blogerów dołączyłam niedawno. Początkowo nie wiedziałam, czy odnajdę się w tej wirtualnej rzeczywistości. Jednak, każde polubienie posta, każdy miły komentarz - utwierdzały mnie w przekonaniu, że to co robię, nie jest pozbawione sensu. Z czasem sama zaczęłam buszować wśród blogów. Nie spodziewałam się nawet, że wpisy innych osób tak bardzo będą mnie rozweselały, … Czytaj dalej Share Week 2017 – podziękowanie dla Blogerów

Magia – tajemnica Pałacu Bałoszyce

Nieco ponad rok temu, w grudniu, przyjaciele zaproponowali mi wyjazd na przedświąteczny relaks, by naładować baterie na bożonarodzeniowe szaleństwo. Wyruszyliśmy do miejscowości położonej ok. 60 km od Malborka, w strefie Zielonych Płuc Polski. Pokonując drogi Mazur Zachodnich pod osłoną nocy, naszym oczom ukazywały się obrazy rodem z filmu science fiction. (Dobrze się zaczyna – pomyślałam!) … Czytaj dalej Magia – tajemnica Pałacu Bałoszyce

Krzeszowickie dziwy

Kraków, sobota, ostatni weekend stycznia. Słoneczny poranek, błękitne niebo, mrozik na szybach  i smog w takim stężeniu, że Norwedzy udusiliby się na miejscu. Nie ma rady, trzeba wyruszyć na poszukiwanie tlenu. Zrobiliśmy z M. szybki wywiad internetowy, cel został obrany – Krzeszowice. Miejscowość uzdrowiskowa, domy zdrojowe, źródełka i Pałac Potockich. Pasuje! Jedziemy sztachnąć się świeżym, … Czytaj dalej Krzeszowickie dziwy

„Na śliskim bruku w Londynie…”

Londyn, tętniące życiem serce Anglii, od zawsze mnie fascynował. Czerwone budki telefoniczne, czarne taksówki, Big Ben, zmiana warty pod Pałacem Buckingham, metro, muzea, London Eye i tak można wymieniać bez końca. Brytyjska flaga dzięki koncernom modowym stała się jednym z ulubionych motywów koszulek na całym świecie. A jeśli w latach 90’ nosiła ją Kate Moss, … Czytaj dalej „Na śliskim bruku w Londynie…”