Obojętności STOP

Bardziej od krzywdy, którą wyrządzają sobie ludzie nawzajem, boli mnie krzywda wyrządzana przez ludzi zwierzętom i naturze. Zatrważające są publikowane na portalach społecznościowych doniesienia o zmaltretowanych zwierzętach, pobitych, okaleczonych, porzuconych w lasach, przywiązanych drutem do drzew. Moje życie dzięki zwierzętom jest lepsze, mruczenie kota mnie odpręża, spacer z psem relaksuje i napełnia mój krwiobieg endorfinami. … Czytaj dalej Obojętności STOP

Reklamy

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Każdego dnia w naszym kraju ktoś znika, ludzie padają ofiarą rozbojów, napaści, porwań, gwałtów. W wielu przypadkach brak świadków, dowodów, poszlak...  Krakowskie służby od 6 stycznia poszukują Piotra Kijanki, jego twarz patrzy na nas ze słupów ogłoszeniowych, ale człowiek ten przysłowiowo "zapadł się pod ziemię". W gazecie Wyborczej z 21 lutego 2018 opublikowano artykuł "Bo … Czytaj dalej Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

„…w dniu Świętego Walentego roku pańskiego…”

Nie lubię walentynek. Nikt mnie w ten dzień nie porzucił, ani nie sprawił jakiejś przykrości. Przeciwnie, pierwszą kartkę walentynkową dostałam w 2 klasie szkoły podstawowej. Została ona podrzucona przez nadawcę do mojego piórnika, a kolega życzył mi dużo radości i "szustek w szkole". Zwyczajnie - nie lubię. Nie irytują mnie infantylne serduszka zawieszone w sklepowych … Czytaj dalej „…w dniu Świętego Walentego roku pańskiego…”

Nowy rok, stare zwyczaje?

Już wiele lat temu życie udowodniło mi, że postanowienia noworoczne zostają zapomniane najpóźniej w drugim tygodniu stycznia. Pomimo tej reguły każdego roku spisuję listę postanowień, które z pewnością sprawiłyby, że moje życie stałoby się lepsze, a może chociaż trochę bardziej zorganizowane. W tym roku postanowiłam pisać dla Was częściej, minimum 2 posty w miesiącu. Jak … Czytaj dalej Nowy rok, stare zwyczaje?

Idą święta…

Od kilkunastu lat, Święta Bożego Narodzenia to czas, który zaczyna się już 2-3 listopada, a kończy wyprzedażą przed sylwestrem. Otoczenie pachnie pierniczkami, choinki zielenieją z radości na myśl o świątecznych ozdobach, którymi zostaną udekorowane, a my przemierzamy galerie handlowe w poszukiwaniu tego jedynego wyjątkowego prezentu dla bliskich. Weźmy jednak pod uwagę, że w kraju tak … Czytaj dalej Idą święta…

Elegancjo?

Wrzesień rozgościł się już na dobre. Niestety jest to wrzesień rozumiany nie jako ostatnie tchnienie lata, a ten jesienny – chłodny, bury i mokry. Najbardziej widocznym syndromem końca wakacji jest młodzież rozpoczynająca nowy rok szkolny. W wielu krajach na świecie uczniowie pierwszego dnia szkoły porzucają swoje codzienne odzienie i sięgają po mundurki. Liceum, do którego … Czytaj dalej Elegancjo?

„… aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”

Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa: A czasem był jak piorun jasny, prędki, A czasem smutny jako pieśń stepowa, A czasem jako skarga nimfy miętki, A czasem piękny jak aniołów mowa... Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem. Strofa być winna taktem, nie wędzidłem. Przez wiele wieków w języku polskim królowały … Czytaj dalej „… aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”

Miłość to nie wszystko

W czasach licealnych większość moich znajomych zaczytywała się w „Alchemiku” Paula Coelho. Trzeba przyznać, że sama również czytałam i zachwycałam się prostotą jego myśli. Kiedy w głowie mamy pełno marzeń, u progu dorosłości snujemy plany na przyszłość i układamy koncepcję, jak zawojujemy świat, Alchemik mówi nam, że jeśli czegoś się bardzo mocno pragnie, to cały … Czytaj dalej Miłość to nie wszystko

Dzień refleksji

Drodzy czytelnicy, dziś chciałabym podzielić się z Wami odrobiną prywaty, a przy okazji przyznać się do mojej słabości. Tak się składa, że jestem mistrzynią w zniechęcaniu samej siebie do przeróżnych działań. Na przykład "Nie pójdę biegać bo jest zimno, a skoro jest zimno, nawdycham się zimnego powietrza, zgrzeje się na tym mrozie i potem będę chora. … Czytaj dalej Dzień refleksji

Szantaż nie jedno ma imię

Scena na placu zabaw. Wiosenny dzień, słońce wreszcie przebiło się przez chmury, a słupki termometrów wskazują więcej niż zero stopni. O niedawnych deszczach przypomina jedynie duża, odbijająca słoneczne promienie kałuża. Na placu zabaw siedzi matka z małym dzieckiem. Potomek klepie babki w piasku, wtem wpada na diaboliczny pomysł! Można zrobić błotko! Babki będą ładniejsze! Któż … Czytaj dalej Szantaż nie jedno ma imię