Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Każdego dnia w naszym kraju ktoś znika, ludzie padają ofiarą rozbojów, napaści, porwań, gwałtów. W wielu przypadkach brak świadków, dowodów, poszlak...  Krakowskie służby od 6 stycznia poszukują Piotra Kijanki, jego twarz patrzy na nas ze słupów ogłoszeniowych, ale człowiek ten przysłowiowo "zapadł się pod ziemię". W gazecie Wyborczej z 21 lutego 2018 opublikowano artykuł "Bo … Czytaj dalej Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Reklamy

„…w dniu Świętego Walentego roku pańskiego…”

Nie lubię walentynek. Nikt mnie w ten dzień nie porzucił, ani nie sprawił jakiejś przykrości. Przeciwnie, pierwszą kartkę walentynkową dostałam w 2 klasie szkoły podstawowej. Została ona podrzucona przez nadawcę do mojego piórnika, a kolega życzył mi dużo radości i "szustek w szkole". Zwyczajnie - nie lubię. Nie irytują mnie infantylne serduszka zawieszone w sklepowych … Czytaj dalej „…w dniu Świętego Walentego roku pańskiego…”

Nowy rok, stare zwyczaje?

Już wiele lat temu życie udowodniło mi, że postanowienia noworoczne zostają zapomniane najpóźniej w drugim tygodniu stycznia. Pomimo tej reguły każdego roku spisuję listę postanowień, które z pewnością sprawiłyby, że moje życie stałoby się lepsze, a może chociaż trochę bardziej zorganizowane. W tym roku postanowiłam pisać dla Was częściej, minimum 2 posty w miesiącu. Jak … Czytaj dalej Nowy rok, stare zwyczaje?

„… aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”

Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa: A czasem był jak piorun jasny, prędki, A czasem smutny jako pieśń stepowa, A czasem jako skarga nimfy miętki, A czasem piękny jak aniołów mowa... Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem. Strofa być winna taktem, nie wędzidłem. Przez wiele wieków w języku polskim królowały … Czytaj dalej „… aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”

Miłość to nie wszystko

W czasach licealnych większość moich znajomych zaczytywała się w „Alchemiku” Paula Coelho. Trzeba przyznać, że sama również czytałam i zachwycałam się prostotą jego myśli. Kiedy w głowie mamy pełno marzeń, u progu dorosłości snujemy plany na przyszłość i układamy koncepcję, jak zawojujemy świat, Alchemik mówi nam, że jeśli czegoś się bardzo mocno pragnie, to cały … Czytaj dalej Miłość to nie wszystko

Dzień refleksji

Drodzy czytelnicy, dziś chciałabym podzielić się z Wami odrobiną prywaty, a przy okazji przyznać się do mojej słabości. Tak się składa, że jestem mistrzynią w zniechęcaniu samej siebie do przeróżnych działań. Na przykład "Nie pójdę biegać bo jest zimno, a skoro jest zimno, nawdycham się zimnego powietrza, zgrzeje się na tym mrozie i potem będę chora. … Czytaj dalej Dzień refleksji

Szantaż nie jedno ma imię

Scena na placu zabaw. Wiosenny dzień, słońce wreszcie przebiło się przez chmury, a słupki termometrów wskazują więcej niż zero stopni. O niedawnych deszczach przypomina jedynie duża, odbijająca słoneczne promienie kałuża. Na placu zabaw siedzi matka z małym dzieckiem. Potomek klepie babki w piasku, wtem wpada na diaboliczny pomysł! Można zrobić błotko! Babki będą ładniejsze! Któż … Czytaj dalej Szantaż nie jedno ma imię

Porady na zdrady

Literatura, z którą się przez całe życie zapoznawałam, objawiała przede mną smutną prawdę – ludzie zdradzają. Zdradzają przyjaciół, ideały, tajemnice, ale także ludzi, z którymi żyją. Anna Karenina, Zenon Ziembiewicz, Jagna i Antek, Ulana. Wiele znanych przypadków tłumaczonych jest kulejącą kulturą dawną, która wymuszała/ aranżowała małżeństwa. Skoro ślub był jedynie transakcją finansową, trudno pokładać nadzieję … Czytaj dalej Porady na zdrady

„Call Girl”

Scenariusz I Przełom lutego i marca, depresyjna pogoda za oknem, niby ciepło, a szary deszcz i wisielczo wyjący wiatr zabijają zalążki nadziei, że wiosna jest już w drodze. W sypialni urządzona intensywna terapia przeciw chandrze: koc, herbata z miodem i cytryną, kot na nogach i książka w łapie. Dzwoni telefon. Od dawna identyfikuję dzwoniące osoby, … Czytaj dalej „Call Girl”

Charaktery part 1

Trochę czasu temu, kiedy skończyłam 19 lat, świat pachniał pomaturalną wolnością i najdłuższymi wakacjami w życiu, zaczęłam swoją pierwszą pracę. Jak tysiące innych dziewczyn chciałam spróbować swoich sił  w  (jak wiele ludzi i właścicieli restauracji sądzi: lekkim, przyjemnym i fantastycznie płatnym) zawodzie kelnerki. Trafiłam do miejsca, które dziś wspominam z ogromnym sentymentem, i do którego … Czytaj dalej Charaktery part 1