Katarzyna Bonda po raz pierwszy

Katarzyna Bonda jest autorką bestsellerowych powieści kryminalnych. Sięgnęłam po powieść, która już dość długo zbierała kurz w biblioteczce i postanowiłam zmierzyć się ze „Sprawą Niny Frank”.

IMG_8101Tytułowa Nina, aktorka serialowa, a w rzeczywistości Agnieszka, została znaleziona martwa w swoim dworku na wsi. Jej ciało leżało na łóżku w sypialni, widoczne były na nim ślady pobicia, skóra w wielu miejscach została pocięta szkłem, natomiast w krocze morderca włożył ofierze butelkę. Wilczur z poderżniętym gardłem został odkryty w szafie. Dokładniejsze badania ciała aktorki dowiodły, że została ona zgwałcona, a także że była pod wpływem silnych leków i alkoholu.

Co może wywołać sprawa morderstwa w małej miejscowości? Panikę wśród mieszkańców, zamieszanie, chaos oraz serię oskarżeń i bezpodstawnych podejrzeń. Eugeniusz Kula, poczciwy policjant, cieszący się doskonałą opinią wśród ludzi jest przerażony zaistniałą sytuacją, ale także niezwykle podekscytowany ponieważ dzięki tej sprawie będzie mógł współpracować z psychologiem policyjnym, profilerem, Hubertem Meyerem, który tworzy profile morderców niczym detektyw z ulubionych książek kryminalnych pana Gienka.

Hubert znajduje się w trudnej sytuacji życiowej, żona nienawidzi go za to, że za dużo pracuje i składa pozew o rozwód. On natomiast zamiast ratować małżeństwo musi opuścić Katowice by utworzyć profil zabójcy aktorki.

Podejrzanym może być każdy… listonosz, który znalazł ciało, mąż aktorki, jej dawny kochanek, ochroniarz Borys… Każdy ma na swoim koncie wiele wykroczeń i tajemnic, które Meyer skrupulatnie stara się odkryć i rozwikłać, by stworzyć profil osoby, która dopuściła się tak okropnego mordu.

Główne wątki książki przeplatają się z fragmentami dziennika Niny Frank, w którym kobieta przedstawia swoją historię, od inicjacji seksualnej, przez romans z partnerem matki, po orgie z jej sponsorem i menadżerem. Z rozdziału na rozdział okazuje się, że Nina nie była tak krystaliczną postacią jak zakonnica, w którą wcielała się w serialu i podbiła serca widzów.

Fabuła jest prowadzona interesująco, autorka dawkuje nam nowe informacje, kiedy wydaje się, że już jesteśmy bliscy rozwiązania, zmienia szlak, myli ścieżkę, którą nasza myśl podążała. Bonda pisze przyjemną polszczyzną, bardzo szczegółowo i sugestywnie. Obraz miejsca zbrodni jest plastyczny, ale nie na tyle by w nocy śniły nam się horrory.

Kilka wątków powieści nie przypadło mi do gustu, szczególnie pojawienie się w drugiej części motywu run, który wprowadza do akcji aspekt metafizyczny, zdarzenia i uczucia, których racjonalnie wytłumaczyć nie można. Według mnie, nie pasuje on do powieści kryminalnej, w której zawodowy profiler na podstawie faktów i dowodów tworzy rysopis zabójcy. Co innego gdyby Hubert zajmował się wróżeniem z fusów.

Podobał mi się jednak sposób w jaki Bonda nakreśliła sylwetki swoich bohaterów, jowialny pan Eugeniusz Kula był w swoim zachowaniu bardzo zbliżony do Zagłoby, podobnie też wyglądał, a i sprytu mu nie brakowało. Borys ochroniarz, tajemniczy, gburowaty, jak kark z dyskoteki. A i mąż Niny w swoim zachowaniu i prezencji przypominał Krzysztofa Ibisza.

Historię oceniam dobrze, jako interesującą i trzymającą w napięciu. Dużo w niej wulgarności i brutalności, zdarzają się również niewielkie niedorzeczności, ale mimo wszystko zostałam zachęcona do przeczytania kolejnej powieści z cyklu „Hubert Meyer Psycholog Śledczy”. Już wkrótce dam znać o moich wrażeniach.

 

coverphoto: pixabay.com
Reklamy

4 uwagi do wpisu “Katarzyna Bonda po raz pierwszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s