Jojo Moyes raz jeszcze

Pogoda przestała nas rozpieszczać, a mnie dopadło przeziębienie. Jak wiadomo nie ma nic lepszego na niepogodę i chorobę jak książka. W wyborze autorów zrobiłam się ostatnio bardzo monotematyczna, ponieważ kolejny raz wybrałam powieść Jojo Moyes. Tym razem była to „Dziewczyna, którą kochałeś”.

dziewczyna-ktora-kochales-b-iext46761695Powieść podobnie jak w przypadku „Zakazanego owocu” rozgrywa się w dwóch planach czasowych. Pierwszy z nich toczy się w małym francuskim miasteczku, które w czasie I wojny światowej znalazło się pod niemiecką okupacją. Główna bohaterka Sophie wraz z siostrą prowadzi hotel i restaurację, a każdego dnia musi zmagać się z prześladowaniem ze strony niemieckich żołnierzy. Pewnego dnia w miasteczku pojawia się nowy Herr Kommandant, który podziwia portret właścicielki hotelu. Autorem obrazu jest mąż Sophie, który znajduje się od dwóch lat „gdzieś” na froncie. Kobieta nawiązuje z niemieckim dowódcą dość specyficzną nić porozumienia, która może ją doprowadzić do wiecznej hańby i śmierci lub do szczęścia.

W części współczesnej powieści poznajemy Liv Holston, młodą wdowę po światowej sławy architekcie. Kobieta ma różne problemy finansowe, a pamięć o jej mężu jest wciąż żywa we wszystkim czym się otacza. Okazuje się, że znajduje się ona w posiadaniu obrazu pt. „Dziewczyna, którą kochałeś”. Otrzymała go od męża w prezencie ślubnym, i darzy portret wyjątkowym sentymentem i szacunkiem. Niestety nad Olivą zbierają się ciemne chmury, ponieważ potomkowie malarza Lefevre postanowili odzyskać dzieła przodka zaginione podczas wojny, a jedno z nich wisi właśnie w sypialni pani Holston. Odkrywa to Paul, wynajęty przez rodzinę Lefevre, a równocześnie nowy chłopak bohaterki. Ta seria niefortunnych zdarzeń powoduje, że świat Liv rozpada się na małe kawałeczki, jednak za żadne skarby nie chce ona oddać obrazu. Postanawia odkryć jego historię i udowodnić, że nabyła ten obraz w sposób zgodny z prawem i jest on jej własnością.

Powieść „Dziewczyna, którą kochałeś” jest interesującą historią dwóch kobiet, które w imię miłości podejmują decyzje, są wytrwałe w swoich postanowieniach, wierzą w spełnienie się ich marzeń i planów. Gotowe są poświęcić wszystko co dla nich drogie, od czego nie ma już powrotu…

Moyes bardzo zgrabnie połączyła wątki i zdarzenia – układają się one w spójny, wyrazisty i ciekawy obraz świata. Prześwietliła dogłębnie uczucia swoich bohaterek, obdarzyła je uporem i wiarą, graniczącymi z absurdem. A przede wszystkim wykorzystała w powieści bardzo trudny motyw: odzyskiwania zagrabionych dzieł sztuki, który jest dość „śliskim” tematem, wzbudzającym wiele kontrowersji i emocji. Z pewnością, ktoś ze znajomością prawa i sądownictwa, dopatrzy się w fabule nieścisłości i nagięć, ale takie przyzwolenie ma literatura, że nie musi stosować się do zasad mimetyzmu, odwzorowywać rzeczywistości w stosunku jeden do jednego.

Obraz francuskiego miasteczka w 1917 roku jest również złagodzony, w porównaniu z historiami znanymi z literatury faktu, czy biograficznej. Ale i w tym przypadku, autorka nie miała obowiązku oddawać całego okrucieństwa i bestialstwa tamtych czasów.

Mimo wszystko przeszłość i teraźniejszość stworzyły bardzo realistyczny obraz wydarzeń, a postępowanie bohaterek trzyma czytelnika w napięciu. Historia jest ciekawa i wciągająca, z całą pewnością warta poznania.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Jojo Moyes raz jeszcze

  1. Cóż taki urok jesieni, zwłaszcza tych przejść z ciepełka do wiatrów. Dziękuję za opis. Nie wiem, co mnie naszło na starsze lata, ale coś powieści nie kleją się do mojego serca. Teraz namiętnie szukam książek z działu psychologia, socjologia. Proszę o podpowiedź dobrej, wartej moich oczu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s