„Zakazany owoc marzeń ciemnych tabu…”

Lato to czas, kiedy lubię sięgać po książki lekkie, romantyczne, rozczulające. W tym roku postanowiłam zapoznać się z dorobkiem literackim Jojo Moyes, brytyjskiej dziennikarki i pisarki, która w Polsce zdobyła największą popularność dzięki powieści „Zanim się pojawiłeś” – jednak o niej i jej kontynuacjach będzie mowa w innym wpisie.

b66b292c47a568c1ee643bd6fff3fa0e

Na pierwszy ogień wybrałam powieść „Zakazany owoc”, za którą Moyes otrzymała  Romantic Novel of the Year Award. Akcja powieści rozpoczyna się w latach pięćdziesiątych XX wieku w malowniczym, nadmorskim miasteczku Merham. Lottie i Celia są przyjaciółkami od momentu, kiedy Lottie została przyjęta pod dach przez rodziców Celii. Dziewczęta spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, marzą o przyszłości i miłości. Ich życie odmienia się pod wpływem nowych mieszkańców Merham, grupy artystów, których bezpośredniość, wyjątkowość, brak przywiązania do konwenansów jest drzazgą w oku wszystkich mieszkańców.

Celia i Lottie nawiązują bliskie relacje z bohemą, co dla pierwszej z bohaterek zakończy się przymusowym wyjazdem na kursy dla sekretarek do Londynu, a dla drugiej wsparciem, pomocą i interesującym spadkiem. Drogi przyjaciółek rozchodzą się na zawsze, kiedy Lottie zakochuje się (z wzajemnością) w narzeczonym Celii.

Historia ta jest na razie jedynie retrospekcją, akcja właściwa jest współczesnym dramatem młodej matki, którą partner pozostawił samą, bez środków do życia, ponieważ nie mógł sobie poradzić w nowej sytuacji. Daisy wraz z malutką Ellie przyjeżdża do Merham by poprowadzić projekt przebudowy starego domu. Z noworodkiem przy boku musi wreszcie wziąć się w garść, w czym nie pomagają jej niesłowni robotnicy i szef furiat. Niespodziewanie w miasteczku znajdzie ludzi z historią niełatwą i tajemniczą, których losy udowodnią Daisy, że „Żeby przeżyć. Czasami trzeba po prostu ruszyć dalej”.

Historia bohaterów została utkana trudnym ściegiem, niektórym całe lata zajmuje zrozumienie tego, co w życiu jest najważniejsze. Inni uczą się wykorzystywać szanse, które daje im los lub poznawać świat wszystkimi zmysłami.

Moyes w interesujący sposób powiązała miłosne perypetie wielu postaci uzyskując wielowymiarowy obraz ludzkich smutków, rozczarowań, dramatów ale i radości. „Zakazany owoc” to opowieść o poszukiwaniu tego, co nada sens naszemu życiu i przestrzega przed krótkowzrocznością. Zdecydowanym plusem powieści są retrospekcje, atmosfera środowiska artystycznego, zachłyśnięcie się szeroko pojętą sztuką. A także dobrze skrywana tajemnica oraz fresk, którego odkrycie może wywołać trupy z szafy.

Zakończenie jest dość nieszablonowe, jednak o tym dla kogo z bohaterów powieść zakończy się „happy endem” musicie przekonać się sami.

2latado30charyszka.pl (1)

*grafiki (poza okładką książki) pochodzą ze stocka pixabay.com

Reklamy

6 uwag do wpisu “„Zakazany owoc marzeń ciemnych tabu…”

  1. No cóż, nie jest to literatura bardzo wysokich lotów i pewnie Nobla (choć to jest akurat bardzo zdewaluowany przykład ,chyba od czasów Nobla dla płaczącej po Stalinie Szymborskiej), ale czytaj co lubisz. Dobrze ze jak jedna znajoma przechodzona Panienka nie nazywasz każdego chłamu określeniem typu „boskie”. Na ale kazdy ma własne poziomy odniesienia☺

    Polubienie

  2. Widziałam film „Zanim się pojawiłeś” (trochę za bardzo łzawy, ale podobał mi się.) Tego typu książki to moje guilty pleasures (w sumie najbardziej young adults, ale myślę, że ta autorka też by mi podeszła;) ).

    Ciekawa jestem tylko języka- czy to jest dobrze napisane/przetłumaczone? Bo nic mnie bardziej nie załamuje niż tego typu książki, które są kiepskie językowo- wiesz, o co chodzi, kalki językowe z angielskiego, albo jakiś pretensjonalny sposób mówienia, niewystępujący w rzeczywistości… Np. kiedyś czytałam książkę, w której małżeństwo zwracało się do siebie, używając formy WOŁACZA, również jak się kłócili, i on np. mówił do niej: „Pieprz się, CLAUDIO!” 😀 To był taki ŻAL, że słow brak! 😉

    Polubienie

    1. Tłumaczenie nienajgorsze. Głównie mogę narzekać na wersję, którą miałam – gdzieniegdzie rozstpujący zdania epub. „Zanim się pojawiłeś” i kontynuacje losów głównej bohaterki czytałam, wkrótce wrzucę recenzję.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s