Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Każdego dnia w naszym kraju ktoś znika, ludzie padają ofiarą rozbojów, napaści, porwań, gwałtów. W wielu przypadkach brak świadków, dowodów, poszlak…  Krakowskie służby od 6 stycznia poszukują Piotra Kijanki, jego twarz patrzy na nas ze słupów ogłoszeniowych, ale człowiek ten przysłowiowo „zapadł się pod ziemię”. W gazecie Wyborczej z 21 lutego 2018 opublikowano artykuł „Bo Bóg każe zabijać”. Dawid Iwaniec, autor tekstu opisuje historię Haliny, o której w sierpniu 2014 roku słuch zaginął.

O uprowadzenie Haliny, a raczej o jej zamordowanie, oskarżony jest były mąż kobiety – Janusz. W jego samochodzie znaleziono ślady jej krwi, jednak mężczyzna nie przyznaje się do winy. Księgi hinduizmu „powiedziały mu”, że z wrogami należy walczyć niezależnie od tego, czy tym wrogiem jest najbliższa rodzina – przynajmniej tak Janusz zrozumiał słowa pisma.

Takich Januszów nie brak jest na świecie – chciwych, zawistnych, przepełnionych złością i nienawiścią, pragnieniem zemsty, a do tego utwierdzonych w przekonaniu, że są bezkarni. Dlaczego? Ponieważ prawo w naszym kraju nie działa właściwie. Bulwersujemy się, gdy ktoś użyje złego sformułowania w kontekście obozów śmierci. Potrafimy wyjść na ulice, gdy poruszane są kwestie praw kobiet. Jednak wymiar sprawiedliwości pozwala odchodzić wolno frustratom, wariatom, szaleńcom, którzy stanowią zagrożenie dla innych.

28548317_2325027624189302_1002518013_o2 lata przed zniknięciem Haliny, Janusz napadł na nią. Zniszczył samochód, wyzywał i groził śmiercią, a także poranił ją nożem. Byli świadkowie i był dowód, a sprawa została zamknięta na trzech rozprawach. Sąd wydał następujący wyrok: za zniszczenie mienia 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata; za groźby słowne 4 miesiące w zawieszeniu; natomiast za zadanie kobiecie kilku ciosów nożem 3 miesiące w zawieszeniu. Po przekalkulowaniu kar, ostatecznie wyszło 7 miesięcy pozbawienia wolności warunkowo zawieszone na dwa lata. Do tego Janusz miał nie zbliżać się do byłej żony na odległość bliższą niż 50 metrów. Na koniec sędzia pogroził paluszkiem i ostrzegł przed poważniejszymi konsekwencjami.

I tu pada kluczowe pytanie: SERIO?

Jeśli kary miałyby być walutą, to okazuje się, że samochód wart jest więcej niż ciało i zdrowie człowieka! Wysoki sądzie, po tylu latach spędzonych nad kodeksami, kazusami i innymi ustrojstwami prawniczymi wzrok Wysokiemu sądowi pogorszył się na tyle, by nie dostrzec, że Janusz chciał zabić tę kobietę? Czy nie powinien już wtedy być sądzony za usiłowanie zabójstwa? Życie ludzkie jest warte mniej niż żywotność samochodu? Mój móżdżek nie jest w stanie pojąć tego, jak bandytom można pozwolić swobodnie chodzić po świecie!

Czy nasze życie musi być narażone na instynkty sfrustrowanych morderców? Uważajcie na siebie, bo szaleńców nie sieją… sami się rodzą…

Bardzo się cieszę, że autor artykułu zainteresował się sprawą pielęgniarki z Jasła i przypomniał Polsce o tej tragedii. Mam także nadzieję, że pewnego dnia rodzina pozna prawdę i dowie się, co stało się z ich matką, córką, siostrą, ciocią… Ufam również, że sprawcy zostanie wymierzona kara adekwatna do czynu. Ufam, bo wiem, że nie jesteśmy bohaterami serialu kryminalnego i żaden Mentalista ani ksiądz na rowerze nic tu nie wskóra.

Dziękuję mojej przyjaciółce, która udostępniła mi zdjęcie artykułu o swojej cioci Halinie. Aktualnie w całości tekst można przeczytać na stronie:  http://wyborcza.pl/7,75248,23049108,bo-bog-kaze-zabijac.html

Reklamy

22 uwagi do wpisu “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

      1. Tak niektórzy sądzą, ale myślę, że to uproszczenie. Jednak dziwne są sprawy zaginięć i często Archiwum X po latach sięga po te sprawy i często znajduje prawdę.

        Polubienie

  1. Myślę że głównej słabości są dwie, pierwsza to fakt że sędzia zostaje byle dupek, oczywiście z powiazaniami, najlepiej sedzia wx trzecim pokoleniu! A drugie to nasze „PRAWO” .
    Od dawna trzeba zmienić kodeksy , nie mówiąc o tym że kandydaci nax sędziów powinni przechodzić badanie poziomu intelektu!
    W Polsce obowiązuje Kodeks Karny pana Andrejewa, sędziego który wydał wyrok smierci na generała Nila!
    Jakby powiedziała pewna idiotka sorry taki mamy klimat☺

    Polubione przez 2 ludzi

      1. No cóż skoro sędziowie Najwyższego cyrku nie potrafią dostrzec zwykłej kradzieży,nie słyszą na nagraniu kobiety,’która pyta „gdzie moje 50 zl”, to może też badnie wzroku i sluchu. No i prawej i lewej kieszeni😄

        Polubione przez 1 osoba

      2. Wystarczy pokazać krótki filmik ze stacji benzynowej. Jak badany widzi roztargnionego, niewinnego człowieka to idiota, raczej nieuleczalny☺. Jak złodzieja to oczywiście normalny człowiek, poziom co najmniej wystarczajacyz😂

        Polubienie

  2. Ojciec mojej koleżanki za znęcanie się nad rodziną został skazany na przymusowe leczenie psychiatryczne. Niestety, więzienny oddział psychiatryczny, na który został skierowany, był przepełniony. W związku z powyższym, zgodnie z prawem, facet czekał na wolności, aż zwolni się dla niego miejsce. Miał zakaz zbliżania się do rodziny, który zignorował, po czym zadźgał swoją żonę nożem.Dopiero wtedy sąd nakazał jego bezwzględną izolację.
    Przypadek opisanego przez Ciebie Janusza kompletnie mnie zatem nie dziwi…

    Polubione przez 1 osoba

  3. Pomijając sędziego – bo on działa w granicach kodeksu i nie przeskoczy, pretensje nie do orzekających, lecz ustawodawcy – technicy znaleźli krew w samochodzie, a oskarżony się nie przyznał? Ale poważnie? Rozumiem, że policjanci podjęli go herbatką i spytali, czy miałby ochotę coś wyznać, a jak nie, no to nie, miłego dnia.

    Polubienie

    1. Spędził w areszcie chyba 3 miesiące, ale z braku dowodów musieli go wypuścić. Z niecierpliwością czekam na najbliższe rozprawy. Tym razem może do herbatki zaserwują mu także ciasteczko…

      Polubienie

  4. Sędzia wydając wyrok w sprawie, w której byłem poszkodowany {zostałem napadnięty i pobity na ulicy), przyznała, że sprawcom dała najniższy wyrok kary, ponieważ „w ich społeczności takie zachowania są przyjęte za normę i nie wiedzieli, że robią coś złego”. To było jedno z bardziej upokarzających doświadczeń w moim życiu.

    Polubienie

    1. Matko, toż to brzmi jak jakiś ponury żart!
      Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo kuleje u nas prawo, dopóki sami nie mamy do czynienia z takimi sytuacjami.
      Serdecznie współczuję.

      Polubienie

  5. A takich historii jest niestety wiele… Co myślę o naszym wymiarze NIEsprawiedliwości już nawet nie napiszę, bo musiał bym bluzgać…

    Polubienie

  6. Zbyt często brak kary, łagodny wyrok, umorzenie sprawy kończy się dla ofiary tragicznie. I jak tu się dziwić, że obywatel nie ma zaufania do sądów.
    Sam fakt, że co roku średnio bez śladu znika ok. 15 tysięcy osób, jest przerażający, bo jakiś procent z nich zapewne padło ofiarą morderstwa.

    Polubienie

  7. Sam fakt, że matka z dziećmi musi uciekać z rodzinnego domu, gdzie pijaczyna znęcał się nad nimi, wiele mówi o naszym prawie. On zostaje w wygodnym domku, opieka społeczna karmi go, daje nawet kasę , niby na jedzenie, ale on kupuje sobie wodę ognistą i tak żyje sobie milusio, gdy rodzina tuła się po znajomych, bez własnego konta i w strachu, że on znowu ich dopadnie, bo drugi raz dostał karę w zawieszeniu, a przecież powinien siedzieć. Tak było z moimi sąsiadami.
    Znikanie ludzi jest coraz bardziej niepokojące. U nas w Gminie plakatami z twarzami ludzi, którzy zaginęli bez śladu zapełniona jest cała tablica. Dziwne to trochę…..

    Polubienie

  8. Cóż, uważam, że nikt nie przepada jak kamień w wodę. A czemu nie udaje się ich znaleźć? Źle prowadzone śledztwo? A może śledczy nie usłyszeli wszystkiego od rodzin zaginionych? Najgorsze jest to, że po wielkim zdziwieniu wychodzi na jaw wiele rzeczy na temat ich życia, które często są oczywistymi powodami jakiegoś desperackiego kroku…
    Tak czy siak ogromne współczucie dla bliskich, nie wiedzieć, co się z kimś dzieje, to chyba najgorsze, co może być.

    Polubienie

  9. Faktem jest ze w naszym systemie prawa, przestepstwa przeciwko mieniu sa surowiej karane (bo I zagrozone) niz niektore przestepstwa przeciwko zyciu I zdrowiu. Dlaczego tak jest? Prosze mnie nie pytac. Ktos te kodeksy kiedys napisal, orzecznictwo klepnelo I w rezultacie mamy swiat, w ktorym rzecz wiecej warta jest niz czlowiek. Tutaj sami sobie, jako ludzkosc, piwa nawarzylismy.
    Co do szalencow… to troche inaczej sprawy sie maja, bo oni zmysly traca wcale nie na zyczenie. To dlatego pojecie winy w prawie karnym jest nieodzownie powiazane z rozpoznaniem znaczenia czynu. Sprawa naprawde nie jest latwa, bo malo ktory sedzia (ba! pewnie zaden sedzia) jest w stanie wejsc nieszczesnikowi pomiedzy mozgowe zwoje by odcyfrowac jego zamiar.
    Jak zwykle komentowac jest latwo (prosze spojrzec ile slow wykomentowalam w jednym komentarzu). Gorzej juz stanac twarza w twarz z dylematem.
    I tak wiem… to jest taki komentarz ktory niczego nie wnosi. Ale taki wlasnie mialam zamiar 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s