Miłość to nie wszystko

PcolehoW czasach licealnych większość moich znajomych zaczytywała się w „Alchemiku” Paula Coelho. Trzeba przyznać, że sama również czytałam i zachwycałam się prostotą jego myśli. Kiedy w głowie mamy pełno marzeń, u progu dorosłości snujemy plany na przyszłość i układamy koncepcję, jak zawojujemy świat, Alchemik mówi nam, że jeśli czegoś się bardzo mocno pragnie, to cały wszechświat działa, by nasze pragnienia spełnić.

A jednym z największych pragnień, jest miłość. Gorąca, szalona, namiętna, uczucie motylków w brzuchu, radosna i przede wszystkim trwająca wiecznie.

Pewnych upalnych wakacji, lipcową noc spędzałam z moją najlepszą przyjaciółką w niezastąpionym Forum Przestrzenie. Miałyśmy bawić się we dwie, jednak spontanicznie przyłączyli się do nas znajomi i ich znajomi, a nawet znajomi znajomych. Podczas wieczoru zgadałam się z Jurkiem, on świeżo upieczony singiel, ja u progu nowego związku. Poruszyliśmy newralgiczny temat, właśnie miłość i związki. No cóż podsumowanie było następujące: SAMA MIŁOŚĆ NIE WYSTARCZY. Brutalne? Obrazoburcze? Co ty wiesz o miłości? – zakrzykniecie. Moja ukochana S. zakrzyknęła, ja jednak zdania nie zmieniłam.

„Jaka to oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia” pisał Julian Tuwim. Te niewyobrażalne emocje, pierwsze spotkania, drżenie rąk, nieśmiały dotyk dłoni, delikatny pocałunek, czas dłużący się od spotkania do spotkania i uciekający za szybko, gdy spędza się go razem. Jednak gdy my przeżywamy miłosne uniesienia, świat nie stoi w miejscu.

Nieprzespane noce zaczynają męczyć, upomina się o nas uczelnia, praca, rodzina, codzienne obowiązki. A my musimy zacząć wybierać, bądź za wszelką cenę próbować wydłużyć dobę. Miłość również żąda przyszłości, a pierwsze randki to tylko chwile. Dlatego związek oparty na samej miłości to bzdura. Nie da się normalnie funkcjonować, bez jakichkolwiek wspólnych zainteresowań czy podobnej wizji przyszłości.

Wiążąc się z zagorzałym przeciwnikiem małżeństwa, musisz to albo zaakceptować, albo czekać na zmianę jego podejścia, na zmianę, która może nie nadejść.

Jeżeli żenisz się z kobietą, która nie chce mieć dzieci, a ty marzysz o gromadce, to zmiana może nigdy nie nadejść, a frustracja będzie narastać.

Jeżeli potrzebujesz stałej obecności mężczyzny przy swoim boku, to w całym zaślepieniu miłością, zastanów się, czy odpowiada Ci marynarz, który kocha swoja pracę i pół roku spędza na morzu.

Jeżeli oczekujesz, że twoja żona będzie realizowała się w pracy, ale równocześnie będzie opiekunką domowego ogniska, to może stewardessa nie jest idealną kandydatką?

Weźmy jeszcze zainteresowania. Znajomy opowiadał mi o małżeństwie, które jeździ osobno na wakacje. Ona lubi morze, to jedzie nad morze, a on uwielbia górskie wyprawy, więc się wspina. Serio? Czy ja pracuję cały rok, zarywam noce, nieraz nie mam czasu pogadać z mężem o planach na weekend, aby w trzy wolne tygodnie urlopu nie widzieć ukochanego ani raz?

Moi drodzy, bo miłość to nie pluszowy miś i nie kwiaty, miłość ci wszystkiego nie wybaczy (chyba, że miłość rodzicielska), nie wygląda, jak z filmów, nie jest usłana różami, nie jest doliną mlekiem i miodem płynącą. A samo „KOCHAM CIĘ” nie wystarczy! Poza ogromną pracą nad związkiem, codzienną i często ciężką, warto mieć chociaż jednej PUNKT, w który patrzy się WSPÓLNIE.

wounds-2061278_1920

 

Advertisements

8 thoughts on “Miłość to nie wszystko

  1. Rzecz w tym, że często ludzie mylą miłość z fascynacją erotyczną. Czasem tak się zdarza, że dwie osoby silnie na siebie oddziaływują, ale poza chwilowym, głównie fizycznym zauroczeniem nic więcej nie ma – czasem warto pójść na żywioł, częściej to się zwyczajnie nie opłaca.

    Lubię to

  2. Cała prawda o miłości… A ja głupia, przez całe życie pacyfistka, próbowałam sobie układać związek z żołnierzem. I na dodatek rasistą. Na szczęście się obudziłam za wczasu 😉

    Lubię to

  3. Kurczę aż miło sie to czytało; ) bardzo mądre słowa!
    Powiem Ci tak każdy kto to przeczyta pomyśli chwilę i zda sobie sprawę ze twój wpis ma rację.
    U mnie to sie sprawdza mozw nie jestem jeszcze po ślubie ale mam związek kilku letni i wszystko jest fajne na początku
    Od kilku miesięcy choruje a żyć trZeba i układać jakoś przyszłość dom ślub dzieci itd. Napawrde bardzo pochwalam ten wpis pozdrawiam; )

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s