Dzień refleksji

Drodzy czytelnicy,

dziś chciałabym podzielić się z Wami odrobiną prywaty, a przy okazji przyznać się do mojej słabości. Tak się składa, że jestem mistrzynią w zniechęcaniu samej siebie do przeróżnych działań. Na przykład „Nie pójdę biegać bo jest zimno, a skoro jest zimno, nawdycham się zimnego powietrza, zgrzeje się na tym mrozie i potem będę chora. Bilans zysków i strat się nie zgadza: 1 godzina biegania = 1 tydzień w łóżku”.

Gdzieś w moim wnętrzu, siedzi sobie taki obrzydliwy duszek, który wciąż podpowiada mi, że coś się nie uda, a jeśli ma się nie udać, to po co w ogóle zaczynać? Prawdopodobnie wiele rzeczy w życiu przez to mnie omija, ale pewnie omijałoby więcej, gdyby nie M.

Wyobraźcie sobie taką historię. M. postanowił sprawić mi urodzinową niespodziankę, miała być to impreza z udziałem wszystkich moich przyjaciół. Jak wiadomo, najłatwiej skontaktować wiele osób, które nawzajem się nie znają, tworząc wydarzenie na FB. M. w swoich przebiegłych i tajemnych działaniach popełnił jeden błąd, do wydarzenia zaprosił mojego tatę. A tata, który zasady działania portalu zna w stopniu średnim (pozdrawiam Cię tatusiu :*), przy najbliższej okazji zapytał mnie, co to za imprezę szykuję. Niczego nieświadoma, stwierdziłam, że pewnie zobaczył jakiś stary komentarz na mojej tablicy, coś nie doczytał i generalnie, coś pomylił. M. jednak zareagował błyskawicznie, tatę przez telefon poinstruował o stopniu tajności wydarzenia oraz zmienił miejsce konwersacji.

Powoli zbliżamy się do sensu historyjki, a zatem cierpliwości. M. założył wordpressa na którym swobodnie mógł prowadzić konwersację z uczestnikami imprezy. Blog ten nazwał tak, jak i wydarzenie: 2 lata do 30 charyszka. wizytowki

Kiedy już zostałam zwabiona do knajpy, i zobaczyłam buzie tych wszystkich moich ulubionych duszyczek, to tajemnica bloga została mi zdradzona. Niezwłocznie oczywiście sprawdziłam, co tam się znajduje. Oto fragment wypowiedzi (A. musiałam wprowadzić uzupełnienia, ale cytuję oryginalnie:)):

Czasem bywa – pełna energii, ciepła, kochająca, wyrozumiała przyjaciółka, wspaniała narzeczona i córka. Mądra i ambitna, zdeterminowana. Lubiąca wieczory przy herbacie dobrej książce i ogniu kominka. Z kotem na kolanach, w otoczeniu najbliższych.

Częściej jednak – piękna, wredna, szczera do bólu, zajebiście gotuje, wielbicielka dobrej muzyki rockowej, bez pamięci zakochana w M. i Kokainie (tak na imię ma mój kot!). (prawie)Nigdy nie odmawia dobrego trunku. Od dłuższego czasu bezskutecznie próbuje wyjść na jedno piwo (nikt nie narzeka:)).

Mam nadzieję, że ta krótka charakterystyka owej  niezwykłej postaci przybliży ją dalszym, a bliższym rzuci nowe światło, lub obudzi skojarzenia i zainspiruje.

To ogromnie budujące czytać o sobie takie miłe rzeczy. Ostatecznie jednak blog był dla mnie prezentem, był pierwszym krokiem, który wykonał za mnie M. Mimo że długo pozostawał w formie pierwotnej, pewnego dnia usiadłam i postanowiłam złapać za dłoń, którą wyciągnął do mnie M. i zacząć pisać, najróżniej, o wszystkim. Ale przecież to już wiecie!

W tym szczególnym dniu, w którym blog powinien zmienić nazwę na „Rok do 30 charyszka”, chcę podziękować mojemu M. za to, że wierzy we mnie bardziej niż sama potrafię; za to, że mnie wspiera, a w tym wsparciu jest wytrwały; i na koniec za to, że jest cierpliwy i ciepły, tak bardzo, że udało mu się roztopić górę lodową.

Przede mną długa droga w poszukiwaniu straconej pewności siebie. Wiem jednak, że z M. przy boku wszystko jest możliwe. W dniu urodzin sobie życzę wytrwałości, której mogę uczyć się od mojej drugiej połówki. Natomiast Wam życzę, abyście mieli przy sobie wspaniałych partnerów, z którymi żadne przeszkody nie będą Wam straszne.

Trzymajcie się ciepło!

Advertisements

8 thoughts on “Dzień refleksji

  1. Spotkać i żyć z osobą, którą się kocha i jest się przez nią kochaną to wartość nieoceniona. Tym bardziej jeśli nas wspiera w codziennych zmaganiach i swoją wiarą dodaje skrzydeł. 😉
    Dołączam się do życzeń urodzinowych, pozdrawiam. 😉

    Lubię to

  2. Również chciałabym życzyć wszystkiego najlepszego. No i również myślę, że być z osobą, którą się kocha, i która również Ciebie kocha, to coś pięknego. Wiele ludzi tego nie docenia, a może zobaczą to zbyt późno? I co wtedy? Wszystko się posypie. Więc dla mnie trzeba ze wszystkiego się cieszyć:)

    Lubię to

      1. Dobrze, że jest z Tobą/przy Tobie M, że możesz liczyć na M, to w życiu Bardzo Ważne! 🙂
        Pisz!, bo fajnie piszesz. Pozdrawiam

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s