Mola książkowego rozkminki

Moja przygoda z czytaniem nie zaczęła się zbyt pomyślnie. Jako dziecko nie znosiłam szkolnych lektur, nie interesowały mnie, nudziły, działały odstraszająco. Lista książek, które przeczytałam z przyjemnością jest bardzo krótka: „Ten obcy”, „Opium w rosole”, „Dzieci z Bullerbyn”. „Awantura o Basię” doprowadzała mnie do płaczu, „Przygody Hucka Fina” przyprawiały o bóle głowy, „Krzyżacy” szturmowali do … Czytaj dalej Mola książkowego rozkminki

Reklamy

Nigdy, przenigdy!

Wraz z zakończeniem studiów człowiek wkracza (jeśli mu się poszczęści) w nową, lepszą rzeczywistość. Nie dla wszystkich jednak od razu pałace przeznaczone. Mój serdeczny przyjaciel, ukończył uniwersytet z wyróżnieniem, wiele lat temu, ale przecież dyplomy nie płoną. Ogarnięty entuzjazmem powrócił w rodzinne strony i od razu rozpoczął pielgrzymkę po wszelakich miejscach zatrudnienia, z nadzieją, że … Czytaj dalej Nigdy, przenigdy!