Sam na sam

Dla niektórych życie zaczyna się, gdy kończą lat 18, dla innych, gdy stuknie im magiczne „oczko”, dla kolejnych, gdy przekroczą ćwierć wieku, a dla jeszcze innych, kiedy osiągną 30 lat.

Niezależnie w którym z tych momentów się znajdujecie, to życie zaczęło się już dawno temu. Zegar rozpoczął swój kurs i jeszcze jakiś czas się nie zatrzyma. To nie on jednak jest problemem, a decyzje, które podejmujemy, bo podejmować musimy. Uświadomienie sobie i to najszybciej, jak to możliwe, że każdy wybór, którego dokonamy pozostawi w nas wieczny ślad, jest sprawą kluczową.

Decyzje możemy podzielić według trzech kategorii. Pierwsza to wybory, których dokonujemy bez mrugnięcia okiem, niezauważalnie chociażby, co zjemy dziś na kolację. Druga to decyzje, które wymagają uwagi i zastanowienia, rozważenia, jak kupno samochodu, wybór studiów, „tak” wypowiedziane drugiej połówce przed ołtarzem. Natomiast kategoria trzecia to wybory trudne, wybory podejmowane wbrew sobie, wybory, które już u źródła, w samym pomyśle, były wyborem złym, a nadto są destrukcyjne dla głównego zainteresowanego.  Człowiek dokonuje samookaleczenia swojego sumienia, swojego wnętrza, serca, duszy i uczuć, które mimo życiowych gównoburz, powinny być pielęgnowane z prawdziwym pietyzmem. Rany, które są naszym „własnoręcznym” dziełem nie zabliźniają się, są śladami, które obudzą złe wspomnienia pod wpływem małego impulsu, są śladami, które gromadzone – będą niszczyć nas od wewnątrz, aż do momentu, aż upadnie ostatni bastion szacunku do samego siebie.


Każdy człowiek ma wiele pragnień, marzeń i celów, które są łańcuchowo ze sobą powiązane, bo chcemy: mieć pracę, którą lubimy; jeździć na wakacje do ciepłych krajów, a zimą na narty w Alpy; mieszkać wygodnie i ładnie; wyglądać modnie i fit; wychodzić do kina, teatru, klubów.  Można tak wymieniać w nieskończoność, ale łatwo znaleźć wspólny mianownik umożliwiający te działania: PIENIĄDZE – i to najlepiej takie, które jak króliki rozmnażałyby się na kontach bankowych. Jednak, nie jesteśmy bohaterami „Seksu w wielkim mieście”, a żyć przecież jakoś trzeba…

Warto uświadomić sobie, w którym momencie życia się znajdujemy, jakie mamy cele i w jaki sposób planujemy je osiągnąć. Bo jeśli dla nowego samochodu wyzyskujesz swoich pracowników, odbierasz im wolny czas i chwile, które mogliby spędzić z bliskimi, to nie jesteś wart tego samochodu. Ten sam nowy samochód, kupiony dla przyjemności, a zdobyty kosztem czasu, który mógłbyś spędzić z dziećmi, nie jest wart twojego poświęcenia.


Każda rzecz, którą zdobędziesz lub zrobisz sprzedając siebie, swoje uczucia i emocje, lub dobrowolnie rezygnując z wartości wyższych, już zawsze będzie ci przypominała o twoim upodleniu. Sumienia z siebie nie wytępisz, a ono będzie rzygało do mózgu wspomnieniami chwil, które cię krok po kroku niszczyły. Podejmując decyzje przeciwko sobie wprowadzasz do krwiobiegu truciznę, która będzie krążyć i odkładać się w komórkach, aż wnętrze zacznie gnić, a jego smród będzie unosił się w samochodzie, mieszkaniu czy sukience od Chanel, które kupiłeś za swoja godność.

Złe decyzje sprawią, że będziesz się brzydził swoim odbiciem w lustrze, a przecież zegar się nie cofnie i będziesz musiał żyć dalej, ze swoim zgniłym i cuchnącym wewnętrznym mikrokosmosem.

Zabrzmi to bardzo egoistycznie, ale kochaj siebie i broń swojej godności, jak niepodległości, by w momentach, gdy zostajesz ze sobą sam na sam, bez skrupułów móc powiedzieć – lubię się.

„Nie można żyć szczęśliwie, nie żyjąc godnie, moralnie i uczciwie”. Epikur

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Sam na sam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s