For life is quite absurd*

Andrzej Dąbrowski śpiewał kiedyś, że do zakochania jeden krok. Ta zdawałoby się banalna fraza, metaforycznie rzecz biorąc, odnosić się może do każdej ważnej czynności w naszym życiu. Problem w tym, że nic nie jest tak trudne, jak wykonanie właśnie pierwszego kroku, w przekonaniu, że krok jest właściwy.

Ponad cztery miesiące zajęło mi, aby w tym miejscu napisać choć jedno słowo od siebie. Cztery miesiące podchodów, zabawy w kotka i myszkę z czasem, motywacją, przełamywania wstydu, cztery miesiące migającego przed oczami, kpiącego z zamiarów i chęci, irytującego kursora. W tym czasie wydarzyło się jednak zbyt wiele, za dużo myśli kłębiło się w umyśle i za dużo uczuć szargało serce, by to miejsce pozostawało wciąż puste. Nawet jeśli mam w nim przebywać tylko ja wraz z chaotycznie i zupełnie subiektywnie wypowiadającym się, poprzez klawiaturę komputera, głosem wewnętrznym – niech i tak będzie.

            Samej sobie mogę jedynie życzyć radości ze słów, kipiących ze zmęczonej otaczającą rzeczywistością głowy, które ułożą się, miejmy nadzieję, w rozsądne zdania. A jeśli nie w rozsądne to chociaż szczere i nieprzekraczające granic dobrego smaku wypowiedzi, do których z przyjemnością powrócę dobijając trzydziestu wiosen 😉

*Always look on the bright side life Monty Python

www.youtube.com/watch?v=c5e7gdxkgE8

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s